Dlaczego jestem samotny?

Autor:  Monika Gomułka

Dlaczego jestem samotny?

"Dlaczego jestem samotny?" – to pytanie zadaje sobie coraz więcej osób, którym od dłuższego czasu - mimo ogromnych chęci - nie udało się znaleźć drugiej połówki. Gdzie tkwi przyczyna tego stanu rzeczy oraz co powinni zmienić w swoim życiu single, którzy chcieliby wreszcie zerwać ze swoją samotnością i stworzyć szczęśliwy związek?

Z roku na rok liczba osób, które aktualnie nie są w związkach partnerskich, rośnie. Szacuje się, że w Polsce żyje już ponad pięć milionów singli, a według danych GUS w ciągu najbliższych lat ta liczba wzrośnie nawet do siedmiu milionów. Dlaczego coraz więcej osób decyduje się na życie w pojedynkę i czy faktycznie jest to ich świadoma decyzja?

Młodzi, atrakcyjni i… samotni

Nadgodziny  w pracy, dodatkowe kursy, basen, siłownia, zajęcia fitness – jednym słowem plan dnia wypełniony po same brzegi – tak wygląda codzienności wielu współczesnych singli. Nie odpuszczają nawet w weekendy, bo przecież nienaganna figura sama się nie zrobi, a awans w pracy nie weźmie się z niczego. W tym natłoku zajęć ciężko im znaleźć czas dla siebie, nie mówiąc już o wyrwaniu się ze znajomymi na imprezę czy umówieniu się z kimś na randkę.

300x60_v2.jpg

- Praca dom, praca dom – tak w skrócie mogę streścić to, co dzieje się w moim życiu – mówi 33-letnia Kamila. – W pracy zwykle robię nadgodziny, potem idę na angielski, na fitness, jakieś zakupy i wracam z powrotem do mieszkania. Kiedy już się położę, żeby odpocząć po całym maratonie, nie mam już siły, żeby gdziekolwiek wyjść. Dawniej starałam się wychodzić z przyjaciółmi na miasto, ale teraz wszyscy sobie kogoś znaleźli i już nie mam ochoty wychylać nosa z domu. Po co? Wolę się wyspać, żeby mieć siłę na kolejny dzień – przyznaje Kamila.

Podobne doświadczenia ma Michał.

- Chociaż innym mogłoby się wydawać, że mam wszystko, niestety, tak nie jest – opowiada 35-letni Michał. - W porządku – mam świetną pracę, w której stale się rozwijam, najnowszy samochód, mieszkanie, na które wielu moich znajomych nie może sobie pozwolić, ciekawe zainteresowania, ale brakuje mi czegoś, czego nie kupię za żadne pieniądze, a więc ukochanej kobiety u mojego boku. Dlaczego jestem samotny? Nie wiem.

Ktoś mógłby powiedzieć, że jak się ma kasę, to można mieć wszystko, ale ja nie chcę, żeby ktoś był ze mną tylko dlatego, że dobrze sobie radzę w życiu, że stać mnie na samochód, na markowe ciuchy, dalekie podróże. Kiedyś bardzo się na takim związku przejechałem. Byłem z dziewczyną, która – jak się później okazało – wcale nie kochała mnie, tylko moje pieniądze. Mam 35 lat i nic nie zmieniło się w kwestiach uczuciowych. Przelotne znajomości mnie nie interesują, a normalne dziewczyny chyba się mnie boją. Nadziany chłopak to dla nich chłopak, który nie szuka poważnego związku. Cóż… są w błędzie, ale ja nie mam wpływu na to, co sobie o mnie myślą – żali się Michał.

Problemy Kamili i Michała nie są obce wielu singlom. Często ich życie wygląda przecież bardzo podobnie. Ktoś, kto stoi z boku, nie ma wątpliwości w to, dlaczego są oni nadal samotni – w końcu, jak mają znaleźć swoją drugą połówkę, jeśli w ogóle nie mogą znaleźć czasu na życie towarzyskie?

Doskonałym rozwiązaniem dla osób, które chciałyby stworzyć szczęśliwy związek, ale nie mają czasu i możliwości, aby poznać nowe osoby, jest założenie konta w portalu randkowym. Wówczas w natłoku codziennych obowiązków mają oni szansę na nawiązanie nowych znajomości. Kto wie – być może któryś z zapoczątkowanych w sieci kontaktów, będzie kontynuowany już w realnym świecie.

Zbyt wygórowane oczekiwania

Dawniej wszystko było jakieś takie łatwiejsze – taka refleksja nasuwa się na myśl, kiedy mówimy o współczesnych singlach, którzy coraz częściej brak partnera tłumaczą problemem, jakim jest sprostanie ich wymaganiom. Jedni marzą o ślubie, drudzy wolą związki bez zobowiązań. Jedni chcą mieć dzieci, dla innych w tym momencie ważniejsza jest kariera. Czy w dzisiejszych czasach faktycznie tak trudno jest się spotkać osobom, które mają podobny światopogląd? Historie naszych bohaterów pokazują, że dla wielu osób jest to nie lada wyzwaniem.

- Chciałabym mieć partnera, który lubi podróżować. Nie wyobrażam sobie siedzenia non stop w domu. Mnie po prostu nosi, nie potrafię tak na zawsze osiąść w jednym miejscu – przyznaje 28-letnia Magda. – Dzieci? Jeszcze nie teraz. Potrzebuję czasu na to, żeby się wyszaleć. O dzieciach będę myśleć później.

Samotni
fot. shutterstock

Ale póki co, nic na to nie wskazuje, ponieważ Magda – mimo kilkuletnich poszukiwań – do tej pory nie znalazła partnera, który sprostałby wszystkim jej oczekiwaniom.

- Albo wszystko, albo nic. I tego się będę trzymać – idzie w zaparte Magda. – Dlaczego jestem samotna? Nie będę udawać, że nie wiem. Doskonale przecież zdaję sobie sprawę z tego, że dużo wymagam, ale z drugiej strony… dlaczego miałabym być z kimś, przy kim nie będę szczęśliwa? W takim wypadku wolę być sama – kończy.

Magda nie jest jedyną osobą, która ma takie podejście do związków. Oto historia 40-letniego Marka.

- Wiele już w swoim życiu przeszedłem. Teraz jestem sam, ale nie zawsze tak było – przyznaje Marek. - Za sobą mam już dwa nieudane małżeństwa. Ktoś może powiedzieć, że to dosyć dużo jak na mój wiek, ale tak to się kończy, kiedy nie jest się wymagającą osobą. Tak właśnie było ze mną.

Pierwsza żona Marka była jego młodzieńczą miłością. Poznali się jeszcze w szkole średniej.

- Świata poza sobą nie widzieliśmy – wspomina Marek. - Chcieliśmy ze sobą zamieszkać na studiach, ale jej rodzice byli przeciwni, a skoro oni nie chcieli się zgodzić, to ona też. I tym sposobem na pierwszym roku studiów wylądowaliśmy razem przed ołtarzem. Dopiero po ślubie otworzyły mi się oczy. Studenckie życie pokazało, jaka naprawdę jest moja żona. Imprezy, alkohol i inne używki, zabawy do białego rana – bardzo mi się to nie podobało. W liceum było podobnie, ale wtedy stwierdziłem, że nie ma co wymagać cudów. W końcu trzeba się wyszaleć. Ale – jak się później okazało - Kaśka nie zamierzała przestać. Dwa lata po studiach, czyli w sumie po siedmiu latach małżeństwa, wzięliśmy rozwód.

A druga żona? Cóż… ona była dla odmiany zbyt spokojna. Zacząłem się zastanawiać, czy to może ze mną jest coś nie tak, czy nie jestem zbyt wymagający. Doszedłem do wniosku, że muszę przystopować ze swoimi oczekiwaniami i ostatecznie stwierdziłem – w porządku, przecież Sylwia jest przeciwieństwem Kaśki, więc teraz powinno się udać. Ale się nie udało, bo za bardzo się różniliśmy – dodaje Marek.

Czas działa na niekorzyść

Ciężko jest znaleźć złoty środek, ale, niestety, przeciąganie naszego stanu wolnego niesie za sobą pewne konsekwencje. Robienie kariery, szukanie księcia z bajki mogą w końcu doprowadzić do tego, że obudzimy się kilka, a nawet kilkanaście czy kilkadziesiąt lat starsi, a obok siebie nadal nie będziemy mieć nikogo.

- Nie sądzę, żeby w kwestii mojej samotności cokolwiek jeszcze się zmieniło. W końcu mam już 55 lat – mówi Karol. – Miłość w tym wieku się zdarza, ale według mnie tylko w filmach.

Na pytanie, dlaczego jest samotny, Karol odpowiada:

- Chyba tylko dlatego, że przespałem swój czas na znalezienie drugiej połówki. Kiedy byłem młodszy, nie miałem czasu na miłość. Praca, kariera, gonitwa za pieniędzmi – to było dla mnie najważniejsze. Teraz mam wszystko, ale brakuje mi ukochanej kobiety u mego boku. Może jeszcze los się do mnie uśmiechnie, może wreszcie znajdę osobę, która jest mi przeznaczona – dodaje z nadzieją Karol.

Marzysz o trwałym związku?
Dołącz do Kochaj.pl
Hasło - min. 6 znaków (min. 1 litera i cyfra)

Dlaczego warto?

  • Dołączysz do osób, które szukają trwałego i szczęśliwego związku
  • Codziennie dostajesz propozycje osób, które do Ciebie pasują
  • Poznawanie nowych osób jest ekscytujące